Wierzymy w Prawo i Sprawiedliwość! W skrócie: zjeżdżaj dziadu!*

5 kwiecień 2007

“Nic nie jest mniej godne narodu cywilizowanego, aniżeli bez oporu pozwolić się “rządzić” klice władców nieodpowiedzialnych i poddanych ciemnym instynktom”.

Dziś będzie politycznie, a to z wielu względów. Po pierwsze: kampania prezydencka w toku. Po drugie: Gare du Nord i podróż 4 z porte de Clignancourt. Po trzecie: lektura polskich wiadomości i dyskusje przedrenesansowe.

Kampania szaleje, Sarko i Sego grasują po kraju, dyskutują, udzielają wywiadów, bywają i w ogóle wszędzie ich pełno. Bayrou wyskoczył trochę jak diabeł z pudełka, tudzież inny Filip z konopii. Wszyscy coś tam obiecują, Sego gruszki na wierzbie (mein Gott, Francja bardziej socjalna niż teraz?!), Sarko zawoalowany appartheid (Ministere de l’Immigration, jakby mało było biurokracji), a Bayrou nie wiem co, bo dla mnie on jest kompletnie bezpłciowy.

Radosne towarzystwo demoluje Gare du Nord, pierze się z policją i rzuca gigantycznymi donicami. Za co Sarko i LePen są niezmiernie wdzięczni, bo im poparcie rośnie. Powrót metro nr 4 z Porte de Clignancourt. Wsiada całe stado czarnych braci i sióstr, teraz nie noszą już magnetofonów, tylko wyciągają najnowsze komórki i puszczają na cały regulator COŚ. COŚ jest tak potworym łomotem, że wagonik metra zaczyna podskakiwać. Co więcej są to niejako dwie przeciwne grupy, więc mamy stereo. Szał. Koleżanka się pochyla do mnie i komentuje: “wiesz, jak na nich patrzę, to się zastanawiam, dlaczego zniesiono appartheid”. Rasizm? Mam wrażenie, że ta multikulturowość Francji skłania do takich przemyśleń. Agresja (Gare du Nord), niewiarygodne oczekiwania (RMI), wieczne pretensje, nieszanowanie tradycji europejskich (no ja przepraszam, europejka jadąca do Arabii Saudyjskiej zakłada jakieś odpowiednie ciuchy, dlaczego na zajęcia ze mną chodzą ludzie ubrani jakby się właśnie wyrwali się z meczetu? Chciałabym chociaż widzieć twarz dziewczyny siedzącej obok mnie). Oczywiście, to tylko jedna strona medalu, normalni ludzie też są. Ale nie ma się co dziwić, że mają złe notowania. Czy to brzmi jakbym została fanką Oriany Falacci?;)

Tajemnicze dyskusje przedrenesansowe to dwugodzinne rozmowy z koleżanką Polką przed wykładem z renesansu. Mamy już całą listę złotych myśli (“wystroił się jak szczur na otwarcie kanału!”, “jak im się we Francji nie podoba, to nikt ich nie trzyma, wpław i do siebie”, “polskich polityków na bezludną wyspę”). Ta bezludna wyspa dla polskich polityków to chyba jest genialny pomysł. Co czytam wiadomości, to się o tym przekonuję. Co jeden radosny pomysł, to ciekawszy. Donc:

Aborcja: zważywszy, że w Polsce jest ponoć 500% katolików, to w ogóle nie wiem, na co taki zakaz, sama religia im zakazuje, nieprawdaż? Po drugie, nie rozumiem, czemu życie dziecka jest ważniejsze niż kobiety. Po trzecie, demagogia polityków jest doprawdy fascynująca. Ponoć to Francja jest krajem, gdzie dokonuje się najwięcej aborcji, a w Polsce niewiele. Fascynujące, choć jako porównanie kompletnie idiotyczne, bo we Francji aborcja jest dozwolona. A fakt, że we Francji rodzi się najwięcej dzieci, bo matki mają świetne warunki, jakoś umknął uwadze LPR. Radio MaRyja wmawia słuchaczom, że zepsuta przez imperialistyczno-szatański zachód młodzież będzie teraz na wyprzódki dokonywać aborcji i eutanazji, wyjaśnionej jako zabijanie starszych ludzi. No comment. No, a Prezydentowej wmawiają, że głupia, ojciec dyrektor obraża Pierwszą Damę i wszyscy są bardzo happy.

Ministerstwo zdrowia opłaca pobyt w hospicjach tylko dzieciom chorym na raka, bo można przewidzieć kiedy umrą. A innym nie, bo złośliwie żyją i żyją, narażając skarb państwa na straty. Nie żebym się czepiała, ale jeden taki, co “kontrolował” długość życia chorych dzieci już był… Skończył w berlińskim bunkrze (i z czaszką w rosyjskich archiwach).

LPR chce kontrolować cudzoziemców wjeżdżających na teren RP. Pomijam już łamanie praw człowieka i polskiego prawa także (bo tylko lekarz ma prawo wiedzieć o chorobie pacjenta, nawet na zwolnieniu do szkoły czy pracy, lekarz nie ma prawa napisać, na co człowiek jest chory), to dowodzi to kompletnej ignorancji LPR. Przez pierwsze 6 tygodni po zarażeniu HIV jest niewykrywalny, to co, trzymać tych ludzi na granicy przez 6 tygodni, żeby mieć pewność? A pomijając już to, może mi ktoś wyjaśnić zdanie: “inne państwa posiadają już regulacje, które ograniczają mozliwość wjazdu na terytorium Polski osób zarażanych HIV”? Cytat jest z onetu i nie wiem, czy to autor wypowiedzi jest takim idiotą, czy dziennikarz nie zna polskiego. Dlaczego inne państwa zakazują wjazdu na teren Polski i dlaczego te osoby są nieustannie zarażane, zamiast raz a dobrze?

Brzechwa. Jakiś czas temu na onecie pojawił się genialny artykuł o LPR mającej zamiar zakazać czytania Brzechwy w szkołach, bo to nie Brzechwa tylko Lesman, więc jest antypolski i w ogóle (no wiadomo, żydzi, cykliści, masoni i komuniści). Wyjaśnienia były rewelacyjne, do dziś nie wiem, czy to było serio, czy prima aprilis, ale zważywszy na inne pomysły “To-Wspaniała-Partia-Jest-Kurwo”, to prima aprilis musiałby być każdego dnia. Więc Lesman vel Brzechwa pokazuje Polaków jako ludzi leniwych (Na tapczanie leży leń), donosicieli (Skarżypyta w kącie stała), nieudolnych (Złapał Kozak Tatarzyna) itd. Jednym słowem, lektura dokonana przez ludzi nieumiejących czytać, kompletnie pozbawionych zmysłu obserwacji, inteligencji, a może po prostu żałosnych demagogów. Jako alternatywę polecali wiersze Jachowicza. Nie wiem, czy ktokolwiek dziś kojarzy Jachowicza, raczej nie jest popularny, bo ani ciekawe to było ani mądre. Moja znajomość Jachowicza ogranicza się do cytatu: “Rózeczką dziateczki duch święty bić radzi, rózeczka nigdy zdrowiu nie zawadzi”**. W sumie, jak dla LPR – idealne. I odpowiednie metody wychowawcze, i religia…

Jedyne informacje jakie ukazały się ostatnio we francuskiej prasie o RP to: marsz Radia MaRyja i nowa ustawa antyaborcyjna, oraz szał subito sancto. Ech. Ja się chyba przestanę przyznawać do obywatelstwa.

 

*”Sezon na misia”. Polecam, wiewióry wierzące w prawo i sprawiedliwość, kaczki bliźniaki wystrzeliwujące Dużego Romana, który nie zadziałał oraz szanuj zieleń ty dziadzie niezrzeszony ** Jachowicza kojarzę z “Marii i Magdaleny” Samozwaniec. Był też jakiś dziwny wierszyk z Jasiem sknerą.