Scenka rodzajowa i rozważania antyterrorystyczne.

Obywatel IV RP.

Wizyta w KRS (Krajowy Rejestr Sądowy) na Barskiej.

Nie ma gdzie zaparkować. Pod instytucją pusty, strzeżony parking. TYLKO DLA PRACOWNIKÓW. Równy Obywatel IV RP niech się nie szwenda wśród równiejszych, w końcu mamy państwo, gdzie wszyscy są równi i nie ma głupich przywilejów.

Czynne do 15. Obywatel IV RP ma dużo czasu.

Pani przy ladzie: proszę kupić znaczek sądowy za 6 zł.

Mama: Gdzie?

Pani: W kasie.

Do kasy bardzo malownicza kolejka, aż ciśnie się na usta pytanie, czy tu dają papier toaletowy. Czynne dwie kasy z czterech. Obywatel IV RP jest szanowany.

Mama (bojowy człowiek, widać że wychowana w komunistycznym kraju, bo katoliccy obywatele IV RP zapewne w duchu chrystusowym nadstawiają drugi policzek) kupiła te znaczki od Pana W Kolejce.

Mama (do Pani Przy Ladzie): proszę

Pani: nie takie! sądowe, nie skarbowe.

Mama (szał): tylko w tej kasie je można kupić?

Pani (niechętnie): w hali kopińskiej, w oddziale PKO czasem mają. (Inteligencja Obywatela IV RP powinna mu podpowiedzieć, że znaczki sądowe można kupić w Hali Kopińskiej, po co męczyć Panią Przy Ladzie, albo co gorsza zmuszać urzędników do wywieszenia tego jakże skomplikowanego komunikatu w widocznym miejscu).

IV RP jest krajem wspaniałym, dba nawet o życie towarzyskie swoich Obywateli, bo w tej godzinnej kolejce ludzie się świetnie integrują. A że wyrażają się niezbyt pochlebnie o swoich dobroczyńcach to wina żydokomuny i masonów. I cyklistów.

Propozycja: w takich miejscach powinno się zainstalować radioodbiorniki, żeby Obywatele IV RP mogli słuchać Radia Maryja.

Pytanie: Co to jest IV RP? Z tego co wiem, takiego kraju nie ma, chyba, że wprowadzono nową konstytucję, a ja tego nie zauważyłam… Bo w tej, którą znam i do tej pory uważałam za obowiązującą, jak byk jest napisane, że mamy jednak III RP… To ja nie wiem…

Witamy Państwa na pokładzie naszy linii lotniczych…

Dzielni angielscy chłopcy unieszkodliwili złych terrorystów! Jako dowód ich terrorystycznych zamiarów znaleziono (cytuję za wiadomościami): bilety na poszczególne loty… Pomijając już wszystkie moje poglądy na temat terroryzmu, łapania terrorystów i w ogóle (odsyłam do filmu Road to Guantanamo), interesują mnie następujące kwestie: skoro zamach miał się odbyć w przyszłą środę, to dlaczego w ten czwartek zablokowano Heathrow? I co mam zrobić z laptopem wsiadając do samolotu? Oddać do luku? Śmiech na sali, po ostatnich podróżach samolotami mam: jedną walizkę dziurawą, drugą walizkę złamaną, a trzecia wyjechała do mnie malowcznio ośnieżona. Ja się nie czepiam, ale wolałabym mieć tego laptopa w jednym kawałku. Poza tym, np. z Paryża do Londynu, to ja mam gdzieś taką zabawę, wolę TGV, cenowo to samo, a nikt mnie nie traktuje jak terrorystki. A jak będą chcieli, to i tak wszystkich zaskoczą…

UWAGA: Aby przeczytać wersję sceniczną “Obywatela IV RP” kliknij tu!

Dodaj komentarz